środa, 20 maja 2015

Robótki w plenerze wiosną

Kiedy przeczytałam post u Agi Jarzębinowej pomyślałam, że to coś dla mnie. Uwielbiam fotografować więc bez chwili zastanowienia przyłączyłam się do zabawy. Zadaniem było sfotografować swoją pracę w plenerze. Można było wykorzystać swoją starą pracę jednak u mnie takich się nie znajdzie więc ruszyłam w plener z dwiema ostatnio ukończonymi - serwetką i bratkami. Łatwo nie było bo ostatnio pogoda nie dopisywała jednak w ostatnich dniach słoneczko wyszło zza chmur więc śmiało ruszyłam na sesję.
Serwetkę fotografowałam u siebie:

1.
2.

3.
4.
5.
6.

7.

8.

9.

10.


11.

12.


Z bratkami ruszyłam w teren. Trochę miałam stracha bo musiałam wejść na środek ronda. Co prawda wyszłam wczesnym rankiem po 6-tej ale już ruch na ulicy był. Na szczęście nie ucierpiałam ani ja, ani aparat, ani moja praca ;)


13.

 14.

15.

 16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

Pytanie za sto punktów: na które ujęcia mam się zdecydować? :) 

(jedno z serwetką i jedno z bratkami)

Przy okazji pochwalę się, że wczoraj został wyróżniony mój sampler cieniowany na Linkowym Party u Diany. Bardzo się cieszę! :)
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i komentujących :)

wtorek, 19 maja 2015

Kwiatki, bratki....

Wiosna zagościła na dobre więc postanowiłam skończyć mojego UFO-ka. Bratki zachwycają mnie swoją delikatnością, kruchością i aksamitnymi płatkami.
 


Sięgnęłam po wzór Veronique Enginger. W oryginale jest wkomponowany w fartuch:



...jednak do mnie w tej wersji jakoś nie przemówił więc postanowiłam zrobić z niego obrazek.
Wzór wyhaftowałam na aidzie 16 ct w kolorze białym, nici DMC. Rozmiar: 27 x 21 cm:








Jutro podsumowanie dwóch ostatnich postów - w plenerze :)
Dziękuję za każde pozostawione słowo.

poniedziałek, 18 maja 2015

Serwetkowy Kręciołek

Kolejna serwetka z japońskiej książki za mną. Nie powiem....schemat określiłabym dokładnie tak jak w tytule posta. Łatwo nie było i nie obyło się bez prucia kiedy zrobiłam już 1/3 serwetki no ale jak to moja córeczka często powtarza "To co robisz rób dokładnie" więc wyjścia nie było. Tak na marginesie prucie robótki szydełkowej jest o wiele przyjemniejsze niż haftu jeśli w ogóle można mówić o przyjemności prucia :)

Wzory z tej książki są naprawdę cudne i chciałabym wykorzystać wszystkie schematy ale chyba aż takich umiejętności szydełkowych nie posiadłam.

Do wykonania serwetki użyłam kordonka Anchor Aida 20 w kolorze białym - zużyłam prawie cały motek tj. 400 m; 100% bawełna, szydełko w rozmiarze 0,6. Średnica serwetki po blokowaniu 38 cm (musiałam ją dość mocno ją naciągnąć)




Jako, że jest maj, a w maju kwitną bzy pokusiłam się o fotki z białą pięknością o cudownej woni:






Z okazji zbliżającego się Dnia Matki zapraszam na małą rozdawajkę na moim profilu Facebook-owym. Szczegóły tu

Dziękuję pięknie za każdy komentarz :)

czwartek, 14 maja 2015

Małe radości

Oto moje małe radości z ostatnich dni.
Najpierw pochwalę się prezentami jakie otrzymałam za moje Trio Kawowe w Siłowni twórczej. Pierwszy dotarł od Violi, która wykonała dla zwycięzcy podkładkę pod kubek oraz mydełka cudnie pachnące. Na razie jeszcze nie ruszone....chyba poczekam na jakąś szczególną okazję :) Podkładka jest przepiękna, ślicznie wykonana i wykończona. Violu  - bardzo dziękuję :)



Drugim upominkiem był Bon o wartości 30 zł do wykorzystania w sklepie Coricamo. Wybrałam grzebień i paski do quillingu.



Kolejna nagroda jest muzyczna - zestaw 3 płyt - w tym jedna DVD. Konkurs organizował "człowiek - orkiestra" Tomek. Myślę, że pokuszę się o osobny post z recenzją płyt ale po dogłębnym zapoznaniu się z ich treścią muzyczną. Prywatnie znam Tomka już bardzo długo bo chodziliśmy razem do szkoły muzycznej i mocno mu kibicuję by osiągnął sukces! Jest bardzo zdolny i pracowity.



"Regere" to jeden z utworów pochodzących z płyty DVD zatytułowanej "Dźwięki (z) krypty". Nagranie odbyło się na żywo, bez wcześniejszych przygotowań loopów. Tym bardziej jest to niesamowite!



Następną nagrodę otrzymałam od lokalnej firmy meblarskiej ale o zasięgu ogólnopolskim. Hasło konkursu: Wielkanoc w twoim domu. Utworzyłam kolaż ze zdjęć z tegorocznie haftowanych kartek wielkanocnych i wygrałam bon o wartości 50 zł. do zrealizowania w sieci sklepów Home&You.



Wybrałam podwójny wieszak na ręczniki dla dziewczynek, lawendowe magnesy na lodówkę oraz koszyk, w którym już ułożyłam wszystkie moje materiały do haftu :)





To już ostatnia wygrana w konkursie - tym razem dla farmaceutów - pachnący piwonią kosz środków pielęgnacyjnych: żel pod prysznic, płyn micelarny do demakijażu, kostka mydła i balsam do ciała.



No i już wystarczy tego chalipięctwa! ;)

Lubię otrzymywać ale lubię też dawać dlatego zorganizowałam na Facebook-u małą rozdawajkę z okazji Dnia Matki. Do wygrania karteczka haftowana. Chętnych zapraszam do udziału w zabawie. Szczegóły na stronie :)



Ponieważ wiele osób pytało mnie jak się robi taką karteczkę w następnym poście będzie o moich dwóch sposobach.

Karteczkę zgłaszam na 29 wyzwanie "Dzień Matki" Namaste.



czwartek, 7 maja 2015

Rocznica za rocznicą.

Jeszcze przed Sylwestrem bawiliśmy się na przyjęciu
z okazji rocznicy ślubu moich przyjaciół Tereni i Wojciecha
a w końcu kwietnia nadarzyła się kolejna okazja
do świętowania - również 40. rocznica ślubu Rodziców mojego Męża. Wspomnę tylko, że było bardzo uroczyście
i wzruszająco...życzenia, toasty, gratulacje...
Było pięknie!
Wiem, że Mamie bardzo podobają się haftowane obrazy dlatego postanowiłam coś przygotować na tę okazję.
Nad wyborem wzoru długo nie musiałam się zastanawiać
bo wiele mam takich, które chciałabym wyhaftować i czekają
na właściwy czas.
W oryginale wzór wyhaftowany jest na lnie naturalnym
przy użyciu nici w kolorze Blanc.

Postanowiłam go trochę zmienić. Nie wiem czy tym posunięciem polepszyłam czy pogorszyłam sprawę
ale chciałam nadać obrazowi większą wyrazistość, a kolorem nici podkreślić jego charakter. Do wykonania użyłam muliny cieniowanej w kolorze 115 (zużyłam prawie 3 szt. motków) oraz koraliki Mill Hill 42013. Łatwo z tą muliną cieniowaną wbrew pozorom nie jest. Trzeba się pilnować przy zmianie nitki
by odcienie się pokrywały. Jeśli nie - pstrokacizna murowana a walory muliny cieniowanej nie wykorzystane. Dla tych
co obawiają się, że każdy krzyżyk trzeba robić osobno chcę uspokoić, że takiej potrzeby nie ma. Oczywiście wszystko zależy też od wzoru. W moim śmiało robiłam po kilka półkrzyżyków a później je pokrywałam. Na koniec zostawiłam backstitch, które też trochę czasu pochłonęło ze względu
na dobieranie odcieni. Haft wykonałam na białej tkaninie
Aida 16 ct firmy Charles Craft.







Tak prezentuje się w oprawie: